Aktualności

Raport rynki wschodnie

Wypowiedź Prezesa Jacka Kuca dot. sytuacji na rynkach wschodnich.

Systemy przeładunkowe PROM sprzedajemy we wszystkich republikach byłego ZSRR. W przypadku samej Rosji działania spółki nie są zagrożone, ponieważ po pierwsze mamy podpisane długoterminowe kontrakty, a po drugie, na tamtejszym rynku brakuje substytutu dla naszych pomostów. Prawdziwym realnym zagrożeniem dla biznesu na Wschodzie jest kurs walut. Sprzedajemy w euro, które w wyniku nałożonych na Rosję sankcji może zdrożeć o 15%. Myślę, że póki rosyjska gospodarka jest zasilana petrodolarami, rynek nie powinien się załamać, lecz to może zmienić się w momencie ostrzejszej reakcji USA oraz krajów OBWE lub poważnej zmiany polityki energetycznej UE, np. rozpoczęcia importu ropy z Iranu. Na rynku ukraińskim sprzedaż zamarła. Inwestorzy nie chcą ryzykować swoich pieniędzy. Wstrzymali inwestycje do momentu wyklarowania się sytuacji politycznej tego kraju. Niepewność inwestorów jest związana przede wszystkim z niepewnością energetyczną. Nikt nie ma gwarancji, iż Rosja nie zakręci „kurka” lub nie narzuci jeszcze wyższych cen. Mimo tej sytuacji jesteśmy obecni na rynku ukraińskim. Chcemy pokazać, iż nie sprowadzamy biznesu tylko do wyników sprzedażowych. Obecność i gotowość budzi zaufanie oraz umacnia relacje biznesowe. Jako jedni z nielicznych wystawialiśmy się wiosną na kijowskich targach, co zostało bardzo dobrze odebrane przez ukraińskich partnerów. Rynek białoruski jest stabilny. W zeszłym roku odnotowaliśmy tam rekordową sprzedaż, w tym – analogicznie do okresu z 2013 r. – jest o 30% niższa z powodu spadku otwartych inwestycji. Stabilność – co dla nas oznacza realizację założonego planu sprzedaży – dotyczy także rynków w: Mołdawii, Armenii, Gruzji.

Więcej w 9 numerze MM Magazynu Przemysłowego.

Choose your language